piątek, 18 grudnia 2015

TEST: Alpha Sipirit - Zwierzakowo.pl

Zdecydowanie hit ostatnich tygodni - Alpha Spirit ♥!

Dzięki uprzejmości internetowego sklepu zoologicznego zwierzakowo.pl otrzymałyśmy do dużą nogę wieprzową 350g oraz kosteczki ser z jogurtem 35g.
testowania



NOGA WIEPRZOWA

Lili takie kości zazwyczaj już jadała. Jednak po raz pierwszy miałam do czynienie z kością tej firmy. Noga wieprzowa od Aplha Spirit zawiera na prawdę dużą ilośc mięsa. Jak zapewnia producent kośc jest wysuszona i przygotowywana do dłuższego przechowywania tylko i wyłącznie za pomocą naturalnych procesów bez udziału konserwantów, soli i innych sztucznych środków przedłużających trwałośc. 
Kosc bogata jest w białko (37%), tłuszcz (14%) i popiół (30%). 

Noga zawiera naturalne witaminy A, bogata jest w składniki odżywcze - kwasy Omega-3, Omega-6, glukozaminę, drożdże, biotynę, witaminy B oraz zapobiega anemii. 

Li kośc jadła na dwa razy, dośc szybko poradziła sobie z obiema połówkami ponieważ są dośc miękkie i zawierają dużą ilośc mięsa. 
+ higieniczne opakowanie
+ ładny zapach 
+ dostępnośc w trzech rozmiarach 
+ duża ilośc mięsa 
+ miękkośc
+ dostępnośc na rynku (możecie je kupic już prawie w każdym sklepie internetowym jak i stacjonarnym)

- przemakalne opakowanie
- trudno otwiera się pudełko

Nogę wieprzową w super cenie kupicie TUTAJ za 5,49zł.



KOSTKI Z SEREM I JOGURTEM

Bardzo fajna rzecz. Jako, że od zawsze byłam fanką tych pojedynczych paluszków od aplhy bo zawsze brałam np. 2 sztuki w kieszeń i wychodziłam z nimi na spacer nie martwiąc się o to, że nagle śmierdzący smaczek wyleci mi w kieszeni z woreczka foliowego i ubrudzi wszystko... tak teraz jestem fanką tych kostek bo nie muszę ich dzielic przed podaniem. Gdyby nie jedna wada, która bardzo mnie zdziwiła to to, że opakowania nie są nie przemakalne i kiedy pudełko ubrudziło mi się od karmy i musiałam umyc pod wodą i dostała się ona do środka opakowania i zrobiła się lekka packa...

Skład:
85% świeżego mięsa i ryb (35% świeżej wołowiny, 20% świeżego kurczaka, 20% świeżej wątroby wieprzowej i 10% świeżych ryb), kiełki roślin strączkowych (groch zwyczajny, biały groch, soczewica jadalna).
+ pół wilgotna konsystencja 
+ małe opakowania (w sam raz na spacer z szybkim treningiem)
+ szeroki wybór smaków
+ ładny zapach

- przemakalne opakowania 
- opakowanie po otworzeniu już się nie zamknie (a producent zapewnia, że można je ponownie zamknąc)

W sklepie zwierzakowo.pl kupicie je w cenie 3,49zł. (Jest to taniej niż u producenta bo ich cena wynosi 4,50zł).

Pozdrawiamy Milena & Lili

niedziela, 6 grudnia 2015

Mikołajki w Dynamite Dogs


Mikołaj prezentów nie przyniósł, ale były agilitki w Dynamite Dogs!

Zarówno w sobotę jak i w niedzielę biegałyśmy krótkie jumpingowe torki. Nareszcie jest prędkość w tych małych łapkach, ale pojawił się problem przy niektórych zmianach, które wcześniej były opanowane... no nic trzeba spinać dupsko bo w lutym zawody!
Od niedawna zaczynamy wprowadzac kładkę i małymi kroczkami będziemy próbowac zaczynac slalom.


I trochę fotek! Oglądajcie :P 
Nuvi
Nuvi
Taj
Choco
Nuvi
Odi
Choco i Bobby
Lili
Bobby
Ziva i Lary
Pozdrawiamy Milena & Lili

wtorek, 3 listopada 2015

Halloweenowo - rocznicowy trening w Dynamite Dogs

Pomimo tego, że oficjalne treningi w Dynamite Dogs rozpoczęły się od stycznia 2015 to klub został założony 31 października 2014. Jako że w ten dzień wypada Halloween i akurat w tym roku jest to sobota to dziewczyny zorganizowały trening z piknikiem. Każdy przyniósł coś na stół, a na obiad były kiełbaski z grilla. Do tego bieganko, no zyć nie umierać. Uwielbiam takie większe spotkania w klubie.

Przejdźmy do sedna. Nasze agility. O tym można pisać długo i długo. Od pewnego czasu nastał sezon Lili. Jak by ktoś jeszcze nie był wtajemniczony to Li najlepiej biega się chłodnymi porami, a latem się kompletnie wyłącza. Podczas nastania ''tej pory'' jej motywacja na pracę wzrosła niesamowicie, widać jak czerpie radość z biegania i uwaga.... ganiania za piłeczką na placu - TAK NARESZCIE nasz odwieczny problem rozwiązany. Teraz już może być tylko lepiej jeśli chodzi o motywację na zabawki.
Na tym treningu większość biegała torek z Mistrzostw Świata - Agility indywidualne. Jako, że my nie biegamy jeszcze w pełni stref ani nie mamy slalomu poćwiczyłyśmy sobie fajne sekwencje, głównie na zmiany. Udało nam się też zrobić kilkukrotnie ładne wysyłanie na ciki. Jako, że Li biega teraz 300 razy szybciej to i moje zmiany muszą być trochę szybsze i nie powiem bo tutaj też idziemy w dobrym kierunku. W skrócie mówiąc jestem baaardzo dumna z psa i z postępów jakie widać z dnia na dzień, a kto zna Lili od początku wie, że gdyby nie motywacja i wsparcie osób trzecich nie doszłabym z nią do tego na czym teraz pracujemy.
fot. Joanna Rachubińska
Chciałam nagrać filmik, zrobić zdjęcia bo ostatnio aparat zaczął fajnie współpracować przy ujęciach w ruchu. Wyjęłam aparat i okazało się, że nie zabrałam karty pamięci... a szkoda.

Wcześniej na Facebooku zostały ogłoszone dwa konkursy na obrożę (1. Na przebranie Halloweenowe dla Siebie lub psa 2. Na wyciętą dynię) w obu zwycięzca został wybierany pod koniec treningu poprzez losowanie. Losowała Nelly i dwukrotnie padło na nas! :) Jednak, żeby każdy miał trochę przyjemności drugie losowanie zostało oddane komuś innemu, a my zgarnęliśmy tylko jedną obrożę (tą ładniejszą :P). - Zdjęcia pojawią się niebawem w innym poście ponieważ obróżka jest szyta na zamówienie.
Lary - fot. Faustyna Maciejewska

Pozdrawiamy Milena & Lili

środa, 14 października 2015

Treningowe zawody agility w Dynamite Dogs z FreeXami

30 sierpnia 2015 odbyły się Treningowe zawody agility z FreeXami w Dynamite Dogs. To były już nasze drugie zawody z serii treningowych. Tym razem temperatura powietrza sięgała ponad 30 stopni Celsjusza, przez co Lili nie biegała jak zawsze (w zasadzie prawie wcale nie biegała).
Po raz pierwszy na zawodach biegałyśmy jumping (S0). Pierwszy bieg treningowy, poszedł nam zdecydowanie szybciej jednak o ile dobrze pamiętam miałyśmy: jedną odmowę i dwa błędy, natomiast w przebiegu liczonym, czas był o wiele gorszy jednak miałyśmy tylko jedną odmowę.
Jako, że Li jest psem sezonowo zimowym to wybaczam te niedociągnięcia i ociąganie się podczas biegu.

Lili stanęła na swoim pierwszym trochę nie zasłużonym podium ! :P Zajęłyśmy 2 miejsce w Jumping Small 0.
fot. Faustyna Maciejewska
fot. Joanna Rachubińska
fot. Joanna Rachubińska
fot. Joanna Rachubińska
Pozdrawiamy Milena & Lili

czwartek, 8 października 2015

Pożegnanie lata

27 września z częścią psów z łódzkiej grupy pożegnałyśmy lato ponad 20 kilometrowym spacerkiem!
fot. Izabela Doniec
Trasa głównie biegła po lasach Uroczyska Lublinka, wzdłuż rzeki Ner, po polach i lasach pod Gorzewem, Porszewicami oraz Okołowicami. Tuptałyśmy ciągle przez prawie 6 godzin! ♥ 
Spacerek był zdecydowanie długi i ucieszył wszystkie psie mordki. 
Tym razem trasę pokonałyśmy razem z: Pepper, Janką, Dudusiem, Tezą, Bellą i Juniorem.
fot i kolaż- Joanna Rachubińska
Jestem coraz bardziej zadowolona z Lili na takich spacerach. Jak niektórzy wiedzą najlepszym motywatorem do pracy dla niej są psy i bekon, a do tego dwa w jednym to jest coś ! Skupienie na przewodniku, odwoływanie, sztuczki - 100% tak by mogło być zawsze. Nadal pracujemy nad zazdrością i małymi kroczkami widać postępy.

fot. Anna Melmana Bornik

Mamy też filmik od Izy i Janki - obejrzyjcie koniecznie :

Pozdrawiamy Milena & Lili

czwartek, 24 września 2015

Filmik, filmik, filmik !

Nareszcie, po wielu zmaganiach z programem i walkach z komputerem, JEST!
Od dawna go planowałam i długo montowałam, więc mam nadzieję, że miło się będzie oglądało :)


Pozdrawiamy Milena & Lili

czwartek, 20 sierpnia 2015

ale cisza...

No przyznam się, że ostatnio złapałam lenia, ale to nie przez to zaniedbałam bloga, a przed problemy zdrowotne Lili.
Zacznijmy od początku dnia 8 sierpnia (tzn, jak wstałam, więc dla mnie początek dnia w ten dzień był może o 14 ?) no ale mniejsza z tym , bo nie o spaniu miało być a o pewnym problemie, którego dopatrzyłam się, gdy jak codziennie ''rano'' dostrzegłam psa leżącego na poduszce koło mojej głowy ty razem liżącego i cięgle podgryzającego ogon.. wzięłam ją na spacer, żeby się wyluzowała i zapomniała 'o problemie', ale do całej historii dochodzi jeszcze cieczka (sterylizujemy się na wiosnę). Cały dzień minął nam (w zasadzie pół) ''nie rusz'' ''feeee'' ''zostaw'' ''niewolno'' i tak do ok 21 kiedy ukazał mi się zakrwawiony ogon - nie był to jakiś strumień krwi czy coś, ale po prostu tak go podgryzała, że sobie zrobiła okropne kuku.. W żaden sposób nie pozwoliła się dotknąć, piszczała niemiłosiernie podczas delikatnego dotykania samej sierści na ogonie. Od razu napisałam na Łódzkich grupach o dobrego weterynarza, który przyjmuje w niedziele jednak ogon nocy by chyba nie przeżył więc zaczekałam na moją mamę, aż wróci z pracy i jeszcze w nocy pojechałyśmy do weterynarza. Na miejscu byłyśmy chyba o 1...

Wielka panika zaraz po delikatnym dotknięciu ogona, jedynym sposobem, aby porządnie opatrzyć ranę było tylko i wyłącznie zgolenie go od dołu.
Diagnoza - reakcja alergiczna.
3 wizyty u weterynarza (koszmar dla mojego portfela) - pewnie wielu z was uzna, że nie jest to jakaś wielka suma, jednak jak dla przeciętnej nastolatki, która sama utrzymuje psa, a pieniądze zbiera podczas sezonu przy zbieraniu owoców to kolejne -100zł jest KOSZMAREM !

Wizyta nocna (sobota 8.08) - 3 zastrzyki (antybiotyk, przeciw zapalny i przeciwalergiczny) + zgolenie ogona od dołu, miał być jeszcze kołnierz, ale rozmiary nie pasowały na moją żyrafę, więc miła pani pożyczyła nam kaganiec (metalowy, ponieważ my posiadamy tylko materiałowe, a przez te pies spokojnie podgryzał by sobie dalej ogon). - 65zł

Kontrola ''lizania'' (poniedziałek 10.08) - po antybiotyku miało ustąpić lizanie i interesowanie się ogonem - owszem pomogło ale jak już wspomniałam Lili tydzień wcześniej zaczęła się cieczka, więc suki lubią sobie ''zaglądać w tamte miejsca'' i kontrolować wszystko co 5 min. Więc zainteresowanie ogonem bez futra było za każdym razem... - kolejne zastrzyki tym razem 2 (antybiotyk i przeciwzapalny) + oczywiście pani musiała dorzucić swój bajer a było to oczyszczanie gruczołów około  odbytowych (a bo jest blisko ogona, nie ?), przez co przynajmniej przez tydzień w pokoju nie mogłam oddychać świeżym powietrzem...  + recepta - antybiotyk na 6 dni (tylko na zamówienie bo w aptekach normalnie tego nie mają) - wizyta 35zł + antybiotyk 10zł

Kontrola (poniedziałek 17.08) - wszystko pięknie ładnie się zagoiło - wizyta bezpłatna uff..

aktualnie czekamy jeszcze tylko aż sierść ładnie odrośnie :)

Ogonek z dnia 9.08 i 16.08 ♥
Tak więc po nie miłych sytuacjach i wszystkich innych nieprzyjemnościach jutro idziemy z koleżanką na foteczki, a w weekend będziecie mogli nas spotkać w Sopocie na wystawie i zawodach boa ! (dość spontaniczna decyzja o wyjeździe) 

Przez to małe ''zamieszanie'' recenzja Fast Cleaner od Dog's Profit oraz smakołyków Alpha Spirit od sklepu zoologicznego zwierzakowo.pl pojawi się już niedługo !

i jeśli dotarliście tutaj to możecie zobaczyć kilka nowych fociszy, których jeszcze nikt nie widział ! :)



Pozdrawiamy Milena & Lili

sobota, 8 sierpnia 2015

TEST: Shampoo - Dog's Profit

Oj dość długo zbierałam się i do kąpania psa i do recenzji ... oj za długo dokładnie od 22 czerwca, a to wyjazd nad jezioro, a to pobyt Bado u nas i zawsze coś. Psa zazwyczaj kąpię w zimę ponieważ latem co chwila i tak się ubrudzi i nie widzę w tym głębszego sensu. Suma sumarum nieziemski zapach trawy cytrynowej przekonał mnie do tego, aby zrobić to już, natychmiast !

SHAMPOO

Coś od producenta ..
SHAMPOO jest to laboratoryjnie dobrana mieszanka składników, które na długo utrzymują świeżość, oczyszczą, nadadzą blasku i miękkości sierści Twojego pupila. Przyjemny zapach trawy cytrynowej zawarty w preparacie ma działanie delikatnie odstraszające niebezpieczne pasożyty takie jak pchły i kleszcze.

Substancje zawarte w SHAMPOO są łagodne, nie podrażniają i nie powodują uczuleń skórnych. Ten produkt można stosować już od 6 miesiąca życia pupila.

Skład
Trawa cytrynowa - oprócz przyjemnego zapachu trawa cytrynowa ma bardzo dobre właściwości odświeżające oraz zwalczające rozwój bakterii i grzybów. Dodatkowo ma korzystny wpływ na profilaktykę zwalczania pasożytów takich jak pchły czy kleszcze.

Lanolina - Bezkonkurencyjna w prawidłowym normowaniu gospodarki wodnej skóry. Lanolina nadaje miękkości sierści, dzięki czemu jest ona o wiele przyjemniejsza w dotyku.

Olej kokosowy i Gliceryna - Te składniki są odpowiedzialne za odbudowanie bariery lipidowej poprzez skuteczne natłuszczanie sierści i skóry Twojego pupila. Gliceryna dodatkowo ma działanie silnie regenerujące, łagodzi podrażnienia i koi skórę, a także chroni ją przed działaniem czynników zewnętrznych.

Czy zapewnienia od producenta oraz skład jeszcze nie przekonały Cię do zakupu tego produktu ? Jeśli nie to zaraz przekonasz się czy na prawdę warto i co my o tym sądzimy ! :)

Kąpiel
Szampon jest gęsty i dość wydajny. Wystarczy tylko odrobinka, aby powstało na prawdę dużo piany ! Pomimo tego, że od kąpieli minęło już kilka dni pies nadal jest puszysty i pachnący (trawą cytrynową ♥). No właśnie.. jest puszysty! Ja zazwyczaj wybierałam jakieś tanie szampony ''po 5zł'' tylko takie, aby wykapać psa. Nie przykładałam uwagi do tego czy będzie on rewelacyjnie pachniał czy futerko na być po kąpieli takie wow wow i wgl. chodziło mi tylko o to, żeby pies był czysty,  więc pewnie dlatego sierść Lili zawsze wyglądała tak samo. Natomiast po kąpieli w szamponie od Dog's Profit mam teraz puchatą kuleczkę, pewnie nie na długo bo wiem jaka jest sierść Lili..., ale taka chwila, a tak cieszy!


Wykonanie opakowania
Bardzo, ale to bardzo podoba mi się design opakowania oraz estetyka wykonania etykiety!
Ma białe opakowanie - to lubię najbardziej. Nic nie jest naćkane nie ma milion elementów, a z tyłu jest dokładnie wytłumaczone jak użyć, podany jest opis, skład, data ważności produktu oraz adres dystrybutora. Bardzo łatwo go wycisnąć tyle ile potrzeba za pomocą koreczka zamocowanego w otwór. Opakowanie zawiera 200ml produktu.

Jak używać ?
1. Sierść pupila zmoczyć letnią wodą
2. Szampon nanieść w kilku miejscach - jak już pisałam wcześniej nie za dużo ponieważ bardzo szybko powstaje piana i jest jej dużo po dwóch kropelkach
3. Masować do uzyskania piany - dosłownie kilka sekund
4. Dokładnie spłukać wodą
5. W razie potrzeby zabieg powtórzyć - myślę, że takowej nie będzie! :)

Pchły / kleszcze
Producent zapewnia nas, że ich produkty chronią psy przed pchłami i kleszczami. Jak dotąd po kąpieli nie byłyśmy na dłuższym spacerze m.in. przez upały i cieczkę, ale za to fast cleaner (o nim już w następnym poście) testowałyśmy na wakacjach nad jeziorem, gdzie domek miałyśmy w lesie, więc o tym co nie co napiszę już wkrótce.

Gdzie kupicie ?
Swoje zamówienie możecie składać w sklepie internetowym Dog's Profit ponad to obecnie trwa u nich wakacyjna promocja, wystarczy, że wrzucisz produkt do koszyka a w okienku ''Kupon Rabatowy'' wpiszesz: LATO15 to otrzymasz rabat 20% na całą ofertę !

Zalety
+ na prawdę rewelacyjnie pachnie
+ bardzo szybko powstaje piana
+ kąpiel jest błyskawiczna
+ estetyka wykonania opakowania i etykiety
+ jest dość wydajny
+ mam w domu puchate stworzenie
+ 10% z zakupu jest przeznaczane na schroniska
+ Produkty DOG'S PROFIT posiadają Certyfikat Jakości Producenta !

Wady
- nie wiem czy cenę można zaliczyć do wad chodź to 49zł, kąpałam psa raz, więc nie wiem taż na ile kąpieli wystarczy i ile mniej więcej wyjdzie za jedno mycie.


Pozdrawiamy Milena & Lili

sobota, 1 sierpnia 2015

Lipcowe podsumowanie zakupowe

No kiedy jak kiedy, ale w tym miesiącu co nie co nam wpadło do psiej szafy, więc postanowiłam zrobić krótkie podsumowanie.

Zestaw ZiwiPeak- zestaw składający się z: karmy w puszce z dziczyzną, suszona powietrzem karma z jagnięciną oraz pół kości piszczelowej. Cały zestaw wygrałam w jednodniowym konkursie organizowany na facebook'u dnia 1 lipca. 

Hopka z Biedronki- hopkę upolowała moja mama jakoś na początku lipca w koszach wyprzedażowych po 5zł. 

Tunel- tunelu długo nie musiałam szukać ponieważ na aukcjach na allegro jest ich bardzo dużo w cenie już od 99zł. Średnica tunelu to 60cm a długość 5m :) 

3x Bosch Fruitees- dwa aroniowe zamówiłam w promocji 1+1 w sklepie psiabuda a trzeci jabłkowy kupiłam w stacjonarnym zoologu ponieważ była promocja. 

Zielona obroża LED- kupiłam podczas wyjazdu nad jezioro znalazłam gdzieś w sklepie ''po 5zł'' za 8,50zł. Postanowiłam ją kupić ponieważ tam bardzo dużo spacerowałyśmy dość późnymi porami a odblaskowe elementy w lesie raczej nie dawały żadnego efektu.. jednak zaraz po powrocie do domku i chęci przymiarki psu podczas regulacji popsuła się blaszka łącząca kabelki.. tak więc suma sumarum NIE POLECAMY bo ich wykonanie jest mega tandetne.

Obroża w potworki- handmade'owa obroża szyta na zamówienie od koleżanki.

Smycz i obroża od WILD WOOF- ten prześliczny komplecik dostałam do testowania, a jego recenzję już od niedawna możecie poczytać na naszym blogu tutaj.

Silikonowa tubka- kupiona w rossmannie pod koniec miesiąca w promocyjnej cenie 9,99zł. Pewnie wiele z was ją ma i wie do czego służy, ale jeśli nie to jest to tubka w której bez problemu możemy zabierać ze sobą na trening m.in. pasztet, rybę, jogurty, twarożek i inne tego typu płynne przysmaki nie brudząc sobie rąk :D !

Shampoo i Fast cleaner od Dog's Porift- te produkty również otrzymałyśmy do testów i w tym miesiącu już będziecie mogli u nas o nich poczytać. 

Piłka JW Pet Crackle Ball S- zamawiałam razem ze smaczki bosch'a w sklepie psiabuda. Do tej piłki przymierzałam się już od dłuższego czasu, ale zawsze było coś ważniejszego i zawsze brakowało pieniędzy, a po za tym wolę zamawiać więcej i zaoszczędzić przy przesyłce. W międzynarodowy dzień psa zarządzili darmową wysyłkę - nie mogłam nie skorzystać. Szarpak dorobiłam sama.

Piłka Trixie Dentafun Baseball 6,5cm- Tę piłkę znalazłam nad jeziorem gdzieś w krzakach więc taki gratis. 

Pozdrawiamy Milena&Lili

sobota, 25 lipca 2015

Wypad nad jezioro - wakacje 2015

Bardzo spontanicznie wraz z moją mamą postanowiłyśmy gdzieś wyjechać, było bardzo dużo propozycji od gór aż do morza miałyśmy dość sporo planów i pomysłów jednak na tydzień przed wyjazdem już nigdzie nie było wolnych domókw i pokoi.
Po prawie dwóch dniach i nie przespanych nocach w internecie po xxx wykonanych telefonach udało się znaleźć wolny domek w terminie urlopu mamy. Ślesin ! jedziemy :D
Cały tydzień nad jeziorem dla fanów wody to na pewno raj, jednak my pojechałyśmy tam stawiać dopiero pierwsze kroki! No co do oswajania się z wodą raczej nie ma postępów, tylko na brzegu pomoczyć łapki, wyłowić smaczki na jakimś płytkim podłożu i uciekamy! Czyli o jakimś pływaniu na ten moment mogę sobie pomarzyć jednak nie wykluczam jakiegoś przełomu w przyszłości :) 
screen z filmiku
Nie obyło by się bez komplikacji jakie pojawiają się u Li przy dłuższych podróżach - wymiotowanie. W drodze na miejsce aż dwa razy a zaraz po powrocie hop na łóżko i żyg.. no koment. Czyli zamiast rozpakowywać się i biec na plażę, ja miałam do prania wycieraczki w samochodzie, a kiedy wróciłyśmy pościel...

Zachowanie psa na wyjeździe ?
Na terenie którym mieszkałyśmy, w domkach obok były 3 psy, więc w przerwach od plażowania, zwiedzania czy spacerowania po lesie Li hasała sobie z ''sąsiadami''. Zostawała sama w klatce jak była taka potrzeba, nie szczekała co czasami jej się zdarza i nie była zazdrosna o wszystko - jest postęp.

Dużo spacerów!
Ogólnie można powiedzieć, że nasz domek znajdował się w lesie 150m od jeziora, no żyć nie umierać. Zaraz bo wyjściu za furtką ciągnęła się leśna ścieżka ''otulona'' drzewami nad brzegiem jeziora ♥ Zdecydowanie najlepsze tereny dla lubiących podziwiać widoki! Naszym celem było wypocząć i zregenerować siły na treningi i zawody a my między zwiedzaniem miasta, plażowaniem, zakupami, nagrywanie i robieniem fotek, cały czas spacerowałyśmy, chciałam jednego dnia obejść całe jezioro w około, ale kiedy przeszłam mniej więcej do 3/4 drogi okazało się, że dalej jest teren prywatny nad samym jeziorem i nie dało się w żaden sposób przejść :(




Plażowanie z psem ?!
Na tamtejszych plażach serdecznie zapraszają z psami, ludzie nie mają nic przeciwko hasającym pupilom, chodź jak zawsze znajdzie się ktoś kto się przyczepi bo nie ma kagańca, bo może być agresywny. Ja starałam się trzymać ją cały czas na smyczy i spuszczać tylko wtedy gdy coś robimy. Zazwyczaj Lili chodziła z nami jednak, był jeden dzień kiedy została w domku ponieważ temperatura na zewnątrz była nie do wytrzymania a w domu było dość chłodno + ciągle był włączony wiatrak. Jeśli już z nami szła, to na początek ''kąpiel'' - moczenie łapek, materiał zamoczony w wodzie dla ochłody i cień pod drzewkiem. Na koniec plażowania trochę sztuczek, aportu, motywacja i skupienie. 
fot. mama
Praca na plaży
No właśnie, pies który jeszcze niedawno nie chciał się bawić, piłki i szarpaki omijał szerokim łukiem i nawet nie zwracał na nie uwagi, był bardzo rozkojarzony i miał mnie totalnie w głębokim poważaniu. 
Ten opis już na pewno nie dotyczy Lili!
Zdarzały jej się momenty, niuchnę sobie, albo patrz oni coś jedzą! 
Całokształt pracy i skupienia zdecydowanie oceniam na 6+ ! - a co :P 
Pies na prawdę się skupiał i widać było, że się starała. Aporcik i zabawa miodzio! - każdy kto wie jak wielkie miałyśmy problemy z nastawieniem Li na zabawki, na pewno rozumie moją radość, pracujemy nad tym już ponad pół roku, jednak to jeszcze nie koniec. 
fot. mama
fot. mama
fot. mama
fot. mama
fot. mama
Zachody słońca - kto ich nie lubi ?
Z tego co wiem, większość lubi zachody słońca ♥ Codziennie spacerowałyśmy i moczyłyśmy łapki i nóżki na brzegiem jeziora, cykałyśmy zdjęcia i nagrywałyśmy materiały - taki wyjazdowy dzień jak co dzień. 



Mój cel !
W tym roku postanowiłam, że nie tylko będę pracowała nad zachowaniem psa itd. jednak i ja muszę zwalczyć lenia! Moim celem było nagrywanie materiałów do filmiku, myślę, że nawet mi to wyszło bo mam ponad 15GB z 6 dni - nie wygląda to imponująco, ale nie nagrywałam codziennie i nie zbyt dużo. Tak więc chyba już mogę wam zdradzić, że efektów możecie się spodziewać na początku września ;)
Dla ciekawskich, w najbliższych dniach pojawi się trailer.


A wy gdzie byliście na wakacjach ? A może dopiero wyjeżdżacie, jak tak to gdzie ? - Zapraszam do dyskusji w komentarzach ! :) 

Pozdrawiamy Milena & Lili