piątek, 10 lipca 2015

TEST: Chusta dla psa - Malina Craft

Od ponad miesiąca na spacerach, w autobusach, w tramwajach i na wyjazdach towarzyszyła nam dwustronna chusta na specjalne zamówienie od Malina Crafts. Jak się sprawdziła i czy warto ją kupić? W odpowiedzi na to pytanie powstała owa recenzja :)

Od producenta: 
Bawełniana, dwustronna chusta dla psa. Zapinana na rzep. Każda sztuka szyta jest z pełnego materia materiału, dlatego też ułożenie wzoru na chuście może delikatnie różnić się na każdej innej. Napis zrobiony haftem maszynowym. 
Możliwość uszycia chusty w różnym rozmiarze, z innym napisem czy wzorem. 

Pierwsze wrażenia:
Zaraz po otworzeniu paczki, myślałam, że chusta będzie za długa bo, żeby dopasować coś do szyi Lili to podczas szycia trzeba cały czas przymierzać. Jednak okazało się, że jest idealna. Kolory skradły moje serducho od samego początku. Od zawsze chciałam jakieś szelki z Julius K9 ponieważ marzyła mi się wlepka ''NIE DOTYKAJ'', jednak Lili jest zbyt drobna i po ich założeniu staje się taka ''obładowana'' nagle Malina Craft spadła nam z nieba zaraz po podjęciu współpracy z nimi wiedziałam, że jedna ze stron chusty będzie przeznaczona właśnie na tekst tego typu ♥ A po drugiej chciałam jakiś bajeczny wzorek, ale, że jest aż tyle cudownych to nie mogłam się zdecydować na jeden i postanowiłam na drugiej też zrobić jakiś napis.. tylko jaki? Jako, że już hopsamy sobie jakiś czas to Lili zasłużyła na miano mojego ''Agility Dog'a''.!

Autobusy, tramwaje - pomogło ? 
Od kiedy jeździmy w chuście coraz więcej ludzi zwraca na to uwagę, czyta i pyta dlaczego nie wolo dotykać, ja tłumaczę i uważam, że odkąd ją nosimy to sytuacja dotykania psa, wyciągania paluszków zdecydowanie się poprawiła - polecamy ! 

Błotny spacer - przeżyła ? 
A no właśnie stało się.. Lili polubiła pląsanie po rzeczkach i innych płytkich zbiornikach wodnych, jako że w pobliżu nie mamy nic innego niż błotną rzekę to postanowiłam, że właśnie tam damy naszej chuście w kość ! A po spacerze dałam jej kilka dni na wyschnięcie. 

Pranie - czyszczenie - szorowanie !
Chusta uszyta jest z bawełny więc najlepiej prać ją w 30 lub 40 stopniach Celsjusza albo ręcznie. 
Ja postanowiłam nie dać jej litości, wyszorować ręcznie i sprawdzić czy nie wyblaknie szorując szczoteczką.

Po jednokrotnym szorowaniu nie zauważyłam żadnego blaknięcia materiału jednak na dłuższą metę polecam prać w pralce, ponieważ po 3 ręcznym praniu pojawiają się białe ślady po szarej stronie . Nigdy nie próbujcie doszorowywać nawet największych zabrudzeń szczoteczkami!!

Prasowanie 
Bawełnę należy prasować w temperaturze pomiędzy 150 a 180 stopnie Celsjusza. Pomimo tego, że próbowałam dość długo prasować materiał to nie udało się tego zrobić na ''prosto''. 


Inne wzory i kolory m.in.:
fot. Malina Craft
Gdzie kupić ? 
Chusty możecie kupić w sklepie Malina Craft w cenie 30-35zł

Podsumowanie
Jeśli jeszcze macie wątpliwości czy kupić taką chustę my serdecznie ją polecamy!

PLUSY
+ ładny kolor
+ staranne wykonanie 
+ możliwość stworzenia władnego napisu
+ cudne wzorki 
+ możliwość uszycia chusty na ''zamówienie specjalne'' 
+ cena - pomimo, że kosztuje ok. 30zł to jest warta swojej ceny 

MINUSY
- szybko się gniecie
- trudny materiał w prasowaniu
- po intensywnym praniu zaczyna blaknąć 

Serdecznie polecamy i zapraszamy na zakupy do Malina Craft 
Milena&Lili

13 komentarzy:

  1. Piękna jest, nam by się przydała taka z napisem 'Nie zaczepiaj mnie', bo sporo osób lubi sobie podejść bez pytania, a Lacky tylko czeka na komendę 'bierz go', albo czasami warczy...:D

    OdpowiedzUsuń
  2. My też taką mamy, ale umieszczanie imienia na jednej ze stron było błędem - każdy teraz woła Zuz po imieniu, co czasami jest denerwujące :\ mimo wszystko chustki i ich wzorki są super <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajny pomysł z tym napisem, choć mam wrażenie, że jednak wzmaga to zainteresowanie psem, skoro sama napisałaś, że ludzie pytają, dlaczego ma taką chustkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem pytają, ale wolę, że zadali mi to pytanie niż wyciągali ręce do psa :)

      Usuń
    2. Dlatego ja bym chyba wybrała napis "nie głaszcz mnie" czy coś podobnego, bo na szczęście etap przerażenia, kiedy ktoś zainteresuje się psem, mamy już za sobą :D

      Usuń
  4. Świetna ta chusta! My z dotykaniem problemu nie mamy, bo Feliksa jakoś nikt nie chce dotykać :p Cóż, chyba czarno biały sznaucer o masywnej budowej nie jest zbyt słodki xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Boże jaka śliczna ta chusta <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Malina jest cudowna, a ja zakochana w produktach <3
    Czekamy właśnie na swoją chustę "My name is Terror. Jack Terror" :D
    Pozdrowienia!
    K&T
    jackterror.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Może i my się skusimy na jakąś chustę... :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne te chusty, chyba skusze się i zakupię Kentucky'emu. Nam by się przydała taka chustka "nie głaskaj mnie" bo dużo osób chce niestety go głaskać...

    OdpowiedzUsuń
  9. Ahh,miałam się wstrzymać od zakupów.. Nie pomagasz! c:

    OdpowiedzUsuń
  10. Naprawdę mega pomysł z tą dwustronnością ! :)

    OdpowiedzUsuń